Transvulkania 2016 – rekordowa liczba Polaków na starcie

04/05/2016

Jesteśmy klika dni przed startem jednego z najbardziej prestiżowych i najlepiej obsadzonych ultramaratonów na świecie – Transvulkanii. 1800 biegaczy z całego świata wystartuje o 6 rano aby zmierzyć się z 74 km trasą o przewyższeniach sięgających 8 525 metrów.
Transvulcania od kilku lat to najważniejsze wydarzenie sportowe na wspaniałej wyspie La Palmie i jeden z najcięższych maratonów górskich w Hiszpanii. Na tę niewielka wyspę na Atlantyku przybywają najlepsi specjaliści w biegach górskich na świecie co ważne od 2 lat również coraz liczniejsza reprezentacja z Polski. Najlepsi na świecie ten szlak pokonują w mniej niż 7 godzin, ale dla zwykłych amatorów ten bieg to niesamowity wysiłek fizyczny, walka z wiatrem i pełnym słońcem.
Niesamowitą atmosferę biegu tworzą kibice. Właściwie w biegu uczestniczy każdy mieszkaniec wyspy, jedni startują, inni uczestniczą jako wolontariusze na punktach odżywczych, wszyscy pozostali bardzo mocno kibicują.
W tym roku po raz czwarty z trasą zmierzy się Marcin Świerc, najlepszy polski biegacz górski, który będzie chciał poprawić miejsce z przed 3 lat i znowu wedrzeć się do najlepszej 10-tki biegu. Wśród kobiet wielkie nadzieje wiążemy z występem Magdy Łączak, która już od 3 tygodni przygotowuje się do tego startu. Wystartują tez inni reprezentanci Salomon Suunto Poland Team: Paweł Dybek oraz Natalia Tomasiak, która zmierzy się dystansem maratońskim.
Obsada przyprawia o zawrót głowy szczególnie u mężczyzn. W zasadzie osoba zajmująca 20 miejsce na Transvulkanii mogłaby z powodzeniem walczyć o zwycięstwo na niemal każdym biegu ultra na świecie. Ze światowej czołówki zabraknie tylko Kiliana, który to koncentruje się na swoich projektach w Himalajach. Poniżej wypowiedzi kilku zawodników, którzy wystartują na gorącej La Palmie : Magda Łączak / Paweł Dybek, Natalia Tomasiak, Kamil Leśniak, Marcin Bruś.

13082663_10154135224325419_5655717818871326891_n
Magda Łączak
Transvulcania to dla nas pierwszy poważny start tego roku. Nie planujemy wielkich wyników, bo sami nie wiemy jak się nasze organizmy mają. Nie wiemy też w jakiej dyspozycji są inni zawodnicy. Na liście startowej naliczyłam ponad 10 bardzo mocnych dziewczyn min. (Anna Frost, Anna Comet, Uxe Fraile, Anne-Lise Rousset, Jodee Adams-More, Gemma Arenas, Juliette Benedicto, Anna Mae-Flyn, Martin Rodriquez Raquel i Alicia Shay), do tego ponad 20 bardzo mocnych facetów. Po raz kolejny będą tutaj nieformalne MŚ.
Zrobimy co w naszej mocy, chociaż nie wiem na ile jej wystarczy. Pierwszy raz od czasu studiów zaserwowaliśmy sobie tak długie wakacje. Poznajemy ludzi, obyczaje. Miło spędzamy czas na La Palmie. A na zawodach zamierzamy się dobrze bawić i nie martwić o liczby. Będzie co będzie, byle było miło.
Natalia Tomasiak

Od dwóch lat startowałam w wielu biegach w naszym kraju, wiadomo, że marzyły mi się starty poza krajem. Pomysłów było wiele, ale kiedy tylko mówiłam, że chcę spróbować gdzieś „za granicą” słyszałam: „jedź na Transvulcanie, to są niesamowite zawody, ten klimat, tam powinnaś po prostu być”.
W między czasie pojawił się jeszcze pomysł wzięcia udziału w Pucharze Świata Extreme w Tromso oraz Glen Coe, dlatego też ostatecznie na Tranvulcanii zdecydowałam się na dystans maratoński. Będzie to mój pierwszy start w zawodach takiej rangi, nie mam sprecyzowanych oczekiwań co do mojego startu. Chce pobiec jak najlepiej, sporo trenuję, ale czy uda się być w pierwszej 10tce, czy w pierwszej 30stce tego po prostu nie wiem. Nie walczyłam do tej pory z biegaczkami z innych Państw, więc tak na prawdę trudno tutaj cokolwiek oceniać.
Transvulcanie traktuję jako „przetarcie” się, chciałabym tam też pomóc Magdzie, Pawłowi i Marcinowi, co też będzie nowym doświadczeniem.
Dodam, że osobiście preferuję raczej chłodne klimaty, więc start na Transvulcanii to dla mnie wyzwaniem pod względem temperatury, ale myślę, że będzie ok :)
ML
Marcin Bruś
To brutalne połączenie nieba i piekła: strome podbiegi od 0 do 2600 m przy nachyleniu 10%,) upały sięgające 40*C, praktycznie bez cienia) ostre, techniczne zbiegi po kamieniach przez kilkanaście kilometrów.
To istny „Disneyland” dla ultrasów górskich. Bieganie po wulkanach wystających z oceanu, nad chmurami, o wschodzie słońca to kolejny poziom tego naszego uzależnienia. To bardzo silne przeżycia, które robią ogromne wrażenie na światowej elicie, na biegaczach, którzy przecież widzieli już wszystko.
To miejsce spotkań elity ultra z całego świata. Najlepsi chcę biegać z najlepszymi. Niektórzy są tu miesiąc przed startem. Będzie tu m.in. Xavier Thevenard, zwycięzca UTMB, będzie Luis Alberto Hernando, który pokazuje, że Hiszpania to skyrunning’owa potęga, nie tylko za sprawą Kiliana. Będą gwiazdy uznane i wschodzące z Polski. Na miejscu gospodarzy nie spałbym spokojnie, bo nasi biegacze przylatują walczyć o miejsce na pudle.
Poza najlepszymi będzie około 1500 amatorów, wariatów, którzy stwierdzili „co, ja nie pobiegnę?” i jakoś tu dopłynęli.
Jestem realistą w ambicjach, ale dam z siebie wszystko. Przygotowuję się od listopada, na siłowni poznałem już prawie wszystkich. Jako amator mam zamiar się dobrze bawić, dobrze cierpieć i nie testować zbytnio cierpliwości rodaków, czekających od paru godzin na mecie!
Kamil Leśniak

Jest to mój debiut na tej imprezie. Oczekiwań nie mam zbyt wysokich, gdyż to są naprawdę zawody na wysokim poziomie i zjeżdżają się sławy z całego świata. Chciałbym głównie wrócić bez kontuzji z tego biegu, gdyż maj mam bardzo intensywny. Po przeanalizowaniu wyników z kilku lat wstecz, marzy mi się Top 20. Do Marcina Świerca mi jeszcze daleko, więc nie ma co się tu oszukiwać. Znam swoje miejsce teraz. Po nasłuchaniu się historii, to teraz się obawiam temperatury. Generalnie mam za sobą kilka biegów wysokiej temperaturze np. Tajlandia 100km. Jednak tutaj będzie inna wilgotność. Liczę na dobrą przygodę biegową. Chciałbym pościgać się wśród najlepszych. Wcześniejsze lata bardzo mocno nastawiałem się na wynik. Stwierdziłem, że na tą chwilę nie ma to sensu – będę po prostu biegł ile będę miał sił!

Kto z elity pojawi się na zawodach? Listę podajemy za organizatorem
• Luis Alberto Hernando (Hiszpania, zwycięstwo w 2014 i 2015)
• Miguel Heras (Hiszpania, zwycięstwo w 2010 i 2011)
• Xavier Thévenard (Francja, podwójny zwycięzca UTMB w 2013 i 2015)
• Sylvain Court (Francja, IAU World Trail Champion 2015
• Andy Symonds (UK, runner-up in2012)
• Sage Canaday (USA, 3 zawodnik w 2014 i 2013)
• Dani García (Spain, runner-up in 2015)
• Stephan Hugenschmidt (Niemcy 5 zawodnik w 2014)
• Dimitris Theodorokakos (Grecja 6 zawodnik w 2015)
• Cristofer Clemente (Hiszpania, 9 zawodnik w 2013 i 7 w 2015)
• Yeray Durán (Hiszpania, 13 w 2013)
• Zaid Ait Malek (Moroko, 2 zawodnik w Ultra Pirineu w 2015)
• Pau Bartoló (Hiszpania, zwycięzca TDS w 2015)
• Julien Coudert (Francja, 9 zawodnik w 2015)
• Benoît Cori (Francja, zwycięzca Grand Trail des Templiers w 2015)
• Pozostali zawodnicy elity: Sylvain Perrin i Aurelien Collet (Francja), Fulvio Dapit i Marco Zanchi (Włochy), Marcin Świerc i Pawel Dybek, Remigio Huamán (Peru), Ricky Lightfoot (Anglia), Pablo Ureta (Argentyna), Vlad Ixel (Australia), Jan Bartas (Czechy), Nuno Silva (Portugalia) and Florian Reichert (Niemcy).
Kobiety
• Anna Frost (Nowa Zelandia, zwyciężczyni, 2012 i 2014)
• Anna Comet (Spain, runner-up in 2015)
• Uxue Fraile (Hiszpania, dwukrotnie 3 miejsce w 2014 i 2013)
• Magdalena Łączak (Polska, 5 miejsce w 2015)
• Anne-Lise Rousset (Francja, 5 miejsce w 2014)
• Kristina Pattison (USA, 6 miejsce w 2015)
• Jodee Adams-Moore (USA, 6 miejsce w 2014).
• Pozostałe zawodniczki elity: Gemma Arenas (Hiszpania), Adriana Vargas (Argentyna), Ester Alves (Portugalia), Ida Nilsson (Szwecja), Juliette Benedicto (Francja) and Anna Mae Flynn (USA).
Transvulkania Maraton
• Esteban García (Hiszpania, zwycięzca w 2014)
• Danilson Pereira (Hiszpania, zwycięzca w 2015)
• Manuel Merillas (6 miejsce w 2014 w Ultramaratonie)
• Francisco José Rodríguez de Paz (runner-up in 2014)
• Domingo Juárez (Hiszpania)
• Zawodniczki elity: Oihana Kortazar (Hiszpania, 3 miejsce w Zegama-Aizkorri w 2015), Irene Fuertes (Hiszpania, zwycięzczyni w Maratón del Meridiano w 2016.
Foto: Karolina Bazydło