Dariusz Poślednik napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Poznań: 6 mies., 3 tygodni temu · Wyświetl
Wielkie gratulacje dla grupowiczów za Szamotuły.
Byłem, widziałem, miód spijałem.
No i mam za sobą debiut rodzinny:
http://forum.kazmierz.com.pl/gallery/displayimage.php?album=604&pos=66
Tylko z tym moim bieganiem chwilowo coś nie bardzo.
Ostatnie 2-3 tygodnie treningów to jedna wielka męka. Niby tętno w porządku, ale zupełnie nie mam siły.
No i zrobiłem sobie badania krwi = za niski poziom hematokrytu i hemoglobiny. Trzeba popracować nad dietą.
Piszę to nie żeby się użalać nad brakiem moich spektakularnych wyników (wierzę że przyjdą w przyszłym roku !), ale żeby zwrócić uwagę na potrzebę robienia okresowych badań np. morfologii.
Żeby się czsami nie okazywało, że treningi idą w gwizdek.
Teraz trochę odsapnę przed Kościanem i pobiegnę, spróbujemy powalczyć.
A zimą może w końcu zrobię jakąś bazę i zadbam o dietę.
© 2008-2010 Salomon Trail Running | look & feel by snowdog | supported by szlaki turystyczne i sportowe
Darek biegniemy razem!!!!
No pewnie że biegniemy.
Nie wiem czy dobiegniemy, ale biegniemy na pewno.
Ja łatwo nie odpuszczam.
Chociaż spróbuję.
Damy rade! :-)
Ja chyba też niestety muszę wyluzować choć chęci są wielkie ciągle. Znacie coś dobrego na kolana? Po maratonie jedno mi siadło, myślałem że po tygodniu będzie ok ale po 2km piętnastki w tucholi musiałem zwolnić znacznie, a przez kolejne dwa dni kuśtykałem :/
Te urazy kolan to chyba przez powietrze się przenoszą- wyjątkowo zaraźliwe i złośliwe paskudztwa :)
Biegłem w Szamotułach z naciągniętym dwugłowym uda i tego się właśnie obawiałem.
Okazało się, że z udem bylo bezproblemowo za to po jakichś 5 km.pojawił się dziwny ból w lewym kolanie, gdzieś pod rzepką z wewn.strony. Prawe kolano też czulem ale b.delikatnie.
Wczoraj mocno utykałem i bolało ale dziś jest jakby trochę lepiej.
Wydawało mi się że problemy z kolanami ktore mialem z 10-15 lat temu juz nie wroca, tym bardziej ze schudlem z 85 na 75kg i wszystko mniej sie obciaza.
A tu dupa.
Zobaczymy co będzie na czwartkowym treningu…
Biorę sobe profilakt.preparat kolagenowy Artivit ale cholerka wie czy on mi faktycznie wiele poprawia w ochronie stawów.
Natomiast w kwestii włosów (preparat tez ma to poprawić ) g…o daje. Byłem i jestem nadal łysy ;)
Moze glukozamina cos pomoże ?
tu masz linka na artivit i sa nawet jakies komentarze heh
http://sklep.aptekapodsloncem.pl/produkt/ARTIVIT_30ml_15_FIOL.html,257961
Maraton poszedł bez problemu ale teraz wychodzi to niedostateczne przygotowanie. Poczekam jeszcze kilka dni i pewnie zainwestuje w jakieś specyfiki. Z tego co pamiętam Wojtek coś dobrego też polecał. Trzeba trochę wyluzować pod koniec roku ale najgorzej że na odpoczywanie specjalne nie ma chęci :)
No tak wyluzowac… ;-)
Mam mega niedosyt z Szamotuł bo urywając 2,5 min z 1:32 zszedłbym poniżej magicznej dla mnie bariery a zarazem docelowego planu na przyszly rok- 1:30 (robilem go po Zbaszyniu 1:39 heh)
A szansa była bo ostro finiszowałem i sił jakos starczylo wiec gdybym nie puscił przodem prywatnego peacemakera na 15km (ciagnalem sie za nim od startu a finiszował w 1:29:45) to moze zlamałbym
Tak więc teraz chodzi mi po glowie Kościan… a moze jednak sie uda, moze znow sie poprawie…
Wpadam powoli w pulapke poprawiania czasow za wszelka cene.
Tylko te ciagłe drobne urazy burzą mi trochę dobry nastrój
No też mam niedosyt, że gdyby nie 4 minuty to bym złamał 1:15 :P
A w Rakoniewicach 1 minuta mi zabrakła do złamania 35 minut.
No niestety…
Może to głupio zabrzmi ale Artresan jest dobry ;P
A czy Ty nie miałeś czasem jakiegoś biegu w ostrowie w czasie Kościana :D
Czemu nie :) W Ostrowie jest 6go Bieg Niepodległości i nawet jakbym miał człapać to jadę, trasa ma 4 pętle ze sporym podbiegiem pod most więc o życiówe i tak byłoby ciężko.
Cześć Darek! A podpowiedz, gdzie się badałeś, bo ja też o tym myślę od pewnego czasu, bo mam udokumentowaną zażyłość z niedoborem hemoglobiny. I też ostatnio słabo z formą, pomimo regularności w treningach.
w sumie to na razie zrobiłem po prostu badania morfologii krwi.
o dziwo po tygodniu zrobiłem badania w innym miejscu i wyniki wyszły trochę lepsze – może po prostu byłem przemęczony i organizm nie odbudował czerownych płytek /tydzień zluzowałem/.
teraz piję sok z buraków i robię luźniejsze treningi / mimo to w Kościanie biegnę/
za miesiąc zrobię nowe badania – jak będzie nadal źle to idę do lekarza i może trzeba będzie suplementować żelazo.
zdrówka