Leszek Pękala napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 10 godz., 58 min. temu · WyświetlHej, jedzie ktoś może do Poznania, na Malta Trail Running? :-)
Grzegorz Przebinda napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 1 dzień, 7 godz. temu · WyświetlDługo tu nie zaglądałem – byłem na Podkarpaciu (Krosno, Przemysl), gdzie wykonałem (czwartek) jeden trening o 6 rano przy temperaturze koło zera. Ręce mi zdrętwiały. Za to idealne warunki do biegania miałem we Lwowie (sobota i niedziela), a właściwie we wsi Borsówka pod miastem – pogoda słoneczna, ale nie upał, góreczki, cisza, las, krowy i bezpańskie, niegroźne – jak to na Ukrainie – psy. Czyli to, co osobiście lubię najbardziej.
Co do Skotnik:
1. Gratulacje dla Andrzeja, niech mus ie darzy i w przyszłości – dla nas też to jakiś splendor;
2. widzę z wyników i komentarzy, że był okropny upał. Darku, wspólczuję, i nie żałuję, że mnie nie było;
3. tym wszystkim, którzy mimo upału, biegli na swoim najwyższym poziomie (np. Jarkowi Kuciowi) należą się specjalne gratulacje.
4. No i Staś Wcisło też winien pochwalony być – a może by tak wyznaczył jedna stałą trasę i trzymał się jej. Bo pogoda jest stała – jakoś mu zawsze dopisuje, ostatnie dwa lata nawet aż za bardzo.No to się Grzesiu najeździłeś… Niestety tego się właśnie obawiałem, nowe wyzwania, nowe obowiązki… czyli brak czasu… A ja jakoś lubię z Tobą biegać… :)
Co do upału to nie musisz Grzesiu bardzo współczuć bo o dziwo biegło mi się całkiem przyzwoicie. Rozmawiałem nawet z WST Andrzejem na ten temat i w skrócie i dużym uproszczeniu konkluzja brzmi ”Złej baletnicy itd.”… To iż nie pobiegłem na swoim najwyższym poziomie mogę jednak wytłumaczyć przebytą – w tygodniu poprzedzającym – chorobą (potwierdzoną oficjalnie drukiem L-4)… :) Sam wiesz Grzesiu jak się po takich atrakcjach biega…
Mam nadzieję, że będziesz we środę?*WST – Wielce Szanowny Trener (gdy ktoś nie znał obowiązującej nomenklatury)
Piotr Zwoliński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 1 dzień, 8 godz. temu · WyświetlNo to się zapowiada mocny trening pojutrze…! Super.
Andrzej Szumiec napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 2 dni, 5 godz. temu · WyświetlSkotniki zaliczone.Gratulacje dla trenera Andrzeja za zdeklasowanie wszystkich w tych ciężkich warunkach (temp.25C)
Tak. Trener Andrzej wygrał i to z nie byle kim… A przewaga była bardzo słuszna… :) Jeszcze raz gratulacje!
Co do pogody ta ja tam temperatury nie mierzyłem ale miałem wrażenie, że było raczej koło 30…Moje odczucia mówią, też że było bliżej 30 stopni – umierałem tam prawie. Gdy dobiegłem do mniejszego punktu wodnego, gdzie stało dwóch młodych strażaków to dopiero gdy się zatrzymałem zaczęli odkręcać wielką butelkę z wodą i mi powoli lać do kubka – ale nie miałem im nawet za złe, z zadowoleniem stałem i odpoczywałem…
W tym upale nie mogłem biec na maxa przez dłuższy czas, kilka razy musiałem kawałek się przejść by nabrać sił, dopiero gdy zaczął się ten długi ostatni podbieg za autostradą, przypomniałem sobie jak to się zasuwa mocno na środowych treningach pod górki. I od tego momentu zacząłem wszystkich wyprzedzać…aż do mety, szkoda że nie wcześniej ;)
Naprawdę jest to fajny bieg nawet w tych upałach. Chłopaki jaki dystans dokładnie miał bieg 13 czy 13,5?ps. polecam obejrzenie bardzo profesjonalnej galerii z biegu AGH:
http://www.bieg.agh.edu.pl/multimedia/
świetne zdjęcia
psMi dystansik wyszedł 13,24km ale włączyłem stoper parę sekund za późno bo nie bardzo wiedziałem gdzie jest start… więc obstawiam 13,25km
Ale garminy mierzą podobnie, przydał by się jakiś inny wynik do porównania. Suunto na przykład.
Zdjęcia z biegu AGH niestandardowe, ładne, miło się ogląda. Za rok też wystartuję żeby takowe mieć ;-)305ka mówi mi 13.23km – ścinałem zakręty ;-)
No właśnie – dystans. Ile wam wyszło? Kilometry były zaznaczone bardzo OK. Do 9-tego (bo dotąd kontrolowałem) różnicę miałem 10m…
13km był zaznaczony na asfalcie obok depozytu, a na mecie miałem 13,25km…
Emilia Lany napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 2 dni, 10 godz. temu · WyświetlPochwalę się :] Startowałam w sobotę w warszawskim Biegu na Szczyt Rondo 1 (tylko dlatego że wygrałam pakiet startowy na jednym portalu). Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu przeszłam kwalifikacje (jako 5) i chwilę później wystartowałam w finale. W finale byłam szósta i tym samym załapałam się na ostatnie nagradzane miejsce.
Było strasznie, ale satysfakcja nie do opisania. Chyba zacznę trenować ostrzej pod tym kątem. Nie wiecie gdzie w Krakowie są długie odcinki schodów outdoor?
Gratulacje dobrego wyniku i dobrej zabawy.
Schody są pod Kopcem Kościuszki ale długie to nie są. Myślę jednak, że na serię podbiegów wystarczy.Gratulacje i wielkie brawa!!!
Ważne jest aby odkryć do czego ma się talent… Przecież nie ma sensu męczyć się po próżnicy… :)No, no Emilka, juz niedługo zostaniesz team-liderką! Masz papiery w nogach.
Paweł Terczyński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 3 dni, 8 godz. temu · WyświetlNa Biegu Szczęścia, organizowanym przez 12tri.pl i należącym do edycji 2012 Salomon Trail Running drużyna Grupa Treningowa Warszawa zajęła pierwsze miejsce! Zdobyliśmy dwa puchary. Jeden za II miejsce indywidualnie (Rafał) a drugi za 1 miejsce drużynowo. Pozdrowienia dla trenera Artura.
Tak, dzięki też dla Artura; techniki wbiegów i zbiegów – bezcenne…:) A afterparty konieczne! A w miejscu zbiórki na treningi trzeba by jakąś tablicę okolicznościową wbić i tam tą statuetkę wstawić :)))
Kto miał numer 1264?
Lunia Bonder, tak widać chyba ze zdjęcia MonikiStrojny
No to Lunia, ma w gratisie ”trzecią nerkę” od Salomona :-)
Dziękuję organizatorom, oraz naszemu Zespołowi.
Paweł, dzięki za podwózkę. Z Pawłem po ”afterparty” Jego samochodem goniliśmy autobus 148. Dzięki temu mogłem wystartować w biegu u Szewińskiej.
Swoje 6 kółek zostawię bez komentarza …..
Swoją nagrodę z losowania właśnie zaczynam testować :-)Leszku, pochwal się, co to za nagroda. A przy okazji – jeśli nie wyrzuciłeś mojego numeru startowego, to chętnie bym go odebrała (przy okazji).
Jak spojrzałam na wyniki, to widzę, że chłopacy takie czasy wykręcili, że ohoho!!! Zazdroszczę, podziwiam, gratuluję!
Zdradzę, Leszek wygrał wypasiony plecak biegowy. Model z najwyższej półki:: http://www.salomonrunning.com/pl/product/advanced-skin-s-lab-5-set.html
tak dokładnie :-), wczoraj już próbowałem i woda nie pachnie pvc ani sylikonem :-)
No to teraz Leszek z takim sprzętem zostanie ultrasem. Chyba nawet już zaczął, bo mu dystans 5km był za krótki, skoro poleciał sobie dalej… :D
Ja mam numery. W losowaniu szczęśliwe numerki miał Leszek, Lunia i ja.
Chciałabym odebrać swój 1254. Jeśli to możliwe, to spróbuję być w środę.
Piotr Zwoliński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 3 dni, 14 godz. temu · WyświetlNo i się Bieg Szczęścia odbył – było bardzo przyjemnie, pogoda świetna. Nasi w czołówce: chyba było tak (poprawcie mnie jeśli się mylę) że Rafał drugi, Marcin czwarty, Paweł i Leszek na wysokich pozycjach (mimo że Leszek przebiegł omyłkowo kilometr więcej !::)) Panie też wysoko (Basia i Lunia) Ja nieco dalej, ale w pobliżu, kontrolowałem wyścig z tyłu :)) Mam zdjęcia (kilka) – piszcie jak chcecie na mojego maila pz@meddata.pl
Janie było się z Wami spotkać i pobiegać. Lubię Kopę Cwila – kiedyś potrenuję, to dam czadu. Tym razem tylko podchodziłam pod górę i szybciej zbiegałam. Jak będzie forma, to podbiegnę tych parę kroków, bo już kiedyś takie treningi tam robiłam.
Po BSzcz ruszałam zaraz na kolejną imprezę – Bieg na Szczyt (Rondo1). Jednak moje nogi odczuły wcześniejszy start i miałam wynik ponad minutę gorszy niż rok temu, ale i tak cieszę się, że nie zakwalifikowałam się do finału, bo bym chyba zrezygnowała. Nogi tam mnie napierniczały, że wracając z Centrum na Kabaty rowerem jechałam prawie na najniższych przełożeniach i wlokłam się jak ślimak. Kurczę, jednak brak treningu…
Wiadomo które miejsce zajęliśmy jako drużyna?
Basiu, co za pytanie? Pewnie, że pierwsze. Gratuluje wszystkim. :))))) Na afterparty podjęliśmy wspólnie decyzję, że statuetka należy się Tobie. Do odebrania u mnie.
Nie, no. Żartujecie… Pierwsze??? Fajnie! :)
Ja się bardzo cieszę, ale pozwólcie, że zrezygnuję z przyjęcia statuetki. Mam w domu od groma pucharów i po prostu mnie to nie rajcuje. Chowam w kartonach. A szkoda by było, żeby takie trofeum się marnowało. Dodatkowo teraz jeszcze mój syn znosi pucharów całe kilogramy… Nie obraźcie się, proszę. Ja mam naturę hippiesowską, zbieram tylko dobre wrażenia, uśmiechy, przyjemne doznania. Dzięki Wam i organizatorom fajnego biegu dziś już nagrabiłam. Więcej mi do szczęścia nie potrzeba.
Jeśli mogłabym wskazać kogoś, to oczywiście mój wybór pada na Lunię. Co Wy na to?Aha, no i oczywiście życzę sobie, aby było jeszcze kolejne afterparty, ale tym razem z moim udziałem. Może w środę? Po treningu…?
I miejsce? Ale czad! Gratulacje dla chłopaków i Pań oczywiście. Zdjęcia wysłałem Basi na razie, ale jak jakoś ud mi się je zamieścić w necie dam znać!
Gratulację.
Ryszard napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 4 dni, 9 godz. temu · Wyświetltydzień temu mówiłem,że w forum sprzed 2-3 tygodni był fajny artykuł na temat biegania. mam go zeskanowanego. jak ktoś chce to prześlę po podaniu adresu e-mail na priv
a i powodzenia. proponuję byście założyli tylko gacie salomona to fotka będzie ciekawsze :P
Rychu, przeslij mi: pz@meddata.pl; a same gacie salomona, bez paska do tętna?!?! :))
w ostateczności może być sam pasek ale bez gaci :P na pewno była by to rozpoznawalna drużyna :P
Jacek napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 4 dni, 13 godz. temu · WyświetlW nawiązaniu do ostatniego zakręconego treningu – odczytałem wczoraj czasy zrobione na pętli crossowej, wychodzi na to że ma ona 1.55km (wg. Garmina305)
Garmin 405CX potwierdza ;-) ciekawe co Polar albo Suunto na to…
Polar 400 1-ok.1606m, 2-ok.1585m, 3-ok. 1505m , ze spadkiem tempa zmniejsza się dystans.
Czyli w środę była pętelka crossowa… Czyżby ta na Sikorniku?
Wychodzi, że to – biorąc pod uwagę błąd pomiarowy – dokładnie 1 mila… :)Ja również potwierdzam. Zrobiłem tylko 1 okrążenie i wyszło mi 1550 m. Andrzejku jak jesteś zmęczony to zaczynasz skracać dystans. Na 8 okrążeniu wyszło by Ci 1350 m :)
Paweł Terczyński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 5 dni, 11 godz. temu · WyświetlPrzyjdźcie pokibicować naszej drużynie na Biegu Szczęścia, zaliczanym do cyklu biegów Salomon Trail Running 2012. Impreza odbędzie się 19.05.2012 na terenie Parku im. Romana Kozłowskiego – górki “Kopa Cwila” w Warszawie (rejon ulic: Dolinka Służewiecka,Nutki, Koński Jar). Start biegu głównego: 10:00 odbędzie się na dystansie 5 000 m /5 pętli x 1000 m/.
Nasza drużyna nazywa się Salomon Trail Running i jest nas ósemka: Barbara Muzyka, Paweł Terczyński, Leszek Pękala, Piotr Zwoliński, Rafał Gaczyński, Elżbieta Bonder, Karol Przydanek, Marcin Lewandowski.
Za wynik końcowy drużyny uznaje się sumę czterech najlepszych czasów netto osiągniętych przez jej zawodników, w tym minimum jednej kobiety. Wygrywa drużyna, której suma 4 wymienionych czasów jest najmniejsza.będę trzymał kciuki ale w pracy siedzę do 20 :(
Czy zrobimy sobie jakąś grupową fotkę przed biegiem? Ja mogę nawet gacie Salomona na tę okazję założyć.
Dajcie znać gdzie i o której godzinie zbiórka. Weźmie ktoś aparat foto?
Ja biegnę na spokojnie, bez zarzynania się, choć pewnie trochę poszaleję na zbiegach, bo lubię.Cześć, ze względów prywatnych mogę być ”ściśle” na start, oczywiście będę starał się jak najwcześniej. Basia podsunęła niezły pomysł – ja też założę gacie Salomona :-) i nawet koszulkę. Forma stabilna, bez rewelacji. Jak się ułoży, tak będzie, aby bez stresu i napięcia, czyli fun. Do jutra !!!
ja będę miał ajfona, całkiem ładne zdjęcia robi (jak dla mnie, bo fotografia nie jest mi pisana.:)). Ja też w gaciach S będę, podejrzewam, że Elżbieta też…Aczkolwiek my – jako emerytalna podgrupa STR – to raczej dla ozdoby w samym biegu :)))
Ajfon będzie OK.
Jeśli nie uda się zrobić fotki przed, to może po biegu. Ale tak raczej bezpośrednio po, bo ja się będę spieszyć i szybciutko opuszczam imprezkę. Zatem kto skończy niech czeka przy mecie i kibicuje tym, którzy biegną w S-gaciach. Potem szybka fotka i w nogi.
Ja to zakładam te gatki przede wszystkim dlatego, że wyglądam w nich o niebo szczuplej niż w innych. Przez to na fotkach lepiej się prezentuję.
Ryszard napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 6 dni, 8 godz. temu · Wyświetlhttp://www.timepro.pl/formpro/id2012004/
fajny, kameralny bieg, rok temu z Grześkiem biegliśmy
10km przełajów pod TłuszczemŁukasz napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 1 tydzień temu · WyświetlGratuluję rekordów w Skawinie! Widzę jednak, że odchodzicie nieco od ”trail” w stronę ”street”. Piszę, bo miałem nadzieję, że spotkam kogoś z Was na Koniczynce w Ojcowie… Pogoda co prawda o 20 stopni wyższa niż w sobotę, ale przyznam, że warto było wziąć urlop i przyjechać z Warszawy na ten bieg… Niesamowita atmosfera, świetna organizacja, malownicza (ale trudna i naprawdę górska!) trasa.
Dość powiedzieć, że komuś wyszło w pomiarach 1700 m przewyższenia, a trasa liczyła 38,5 km. Można było jednak pobiec ”tylko” półmaraton, a nawet rozmyślić się w trakcie maratonu i też skończyć po połówce. Sporo osób tak zrobiło, tym bardziej, że demotywujące było to, iż przebiegało się 9 razy koło linii startu/ mety. Za to frajda dla kibiców, którzy mogli siedzieć w cieniu parasoli w barze i sączyć piwko (kolejna próba silnej woli dla biegnących! Nie wszyscy dali radę…). Medale studenci sami robili w drewnie, część podczas biegu. Są super! Były też koszulki i woda na punkcie. Za taki bieg bez wahania bym zapłacił, a był za darmo. Asia Garlewicz była druga wśród kobiet w półmaratonie, ja w maratonie 13, ale akurat nie o miejsca w tym biegu chodziło. Polecam fanpage Koniczynki na Facebooku, są zdjęcia i jest fajnie zmontowany filmik.
Z pozdrowieniami…
Artur Kurek napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 1 tydzień, 1 dzień temu · Wyświetlw planie najbliższego treningu tempówki na krótkim dystansie…
Paweł W napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 1 tydzień, 2 dni temu · WyświetlRelacja z biegu AGH dziś na żywo przez www od 16:00 :)
http://www.bieg.agh.edu.pl/audycja-video-z-biegu/#more-1251Poza tym będzie losowanie nagród samsunga (aparaty, kamery itp)
Grzegorz Przebinda napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 1 tydzień, 2 dni temu · WyświetlW Skawinie przy ul. Żwirki i Wigury jest Liceum Ogólnoszktałcące im. Marii Skłodowskiej-Curie, do którego uczęszczałem w 1974-1978. W ”Sokole” bywały lekcje WF, a do parku chodziło się niekiedy na wagary i piwko. Teraz udało mi się – z wydatną pomocą trenera Andrzeja Lachowskiego i w obecności żony Ani – poprawić rekord życiowy na 10 km. Od wczoraj wynosi on 42,54. Biegłem na tętno i nieco chyba ostrożnie, bo zmieniłem swoją strategię biegów – od teraz rekordy chcę sobie ustanawiać przy pełnej świadomości. Wszystkim ”życiowcom” i Salomonowcom, którzy ukończyli bieg – serdecznie gratuluję. Rafale, cały czas Cię widziałem z lekka przed sobą i tak już zostało. Jarek Kuć od początku do końca biegł przede mną, a Mariusz śmignął mnie już gdzieś na 2 km i tak już do mety zostało. Gratuluje też Emilii, jak się okazuje, bardzo dobrej znajomej mojego syna Igora. Zrobiłaś fajny wynik – ja tak właśnie biegałem gdzieś 3 lata temu. Powinnaś się przebiec latem w Bochni, zdobędziesz tam ostrogi (nie bój się, nie na stopach, lecz w sensie przenośnym: ”Boso ale w ostrogach”). Gratuluję też Znajomemu Emilii, ale imienia jeszcze nie zapamiętałem, sam się zresztą przedstaw i pochwal bardzo dobrym wynikiem. Ja już sobie wstałem i – mimo niedzieli, Dnia Pańskiego – biorę się do roboty (romans z książką o Fiodorze Mścisławskim). O Darku nie zapomniałem – rok temu mnie ”lekko oszukał”, a teraz – zszedł poniżej czterdziestki, gdy chodzi oczywiście o wynik, bo wiekowo jeszcze długo tam będzie. Dlatego zadania stawiam mu jeszcze wyższe – ma ”bardzo oszukiwać” i przebiec konsekwentnie Dychę w takim czasie, ile ma lat. W każdym roku od 2013. Dotyczyć to zresztą powinno wszystkich, także Trenera – to zresztą plan minimum. Ja mam 9 minut zapasu, a Wy? Szczególne gratulacje należą się naszemu Jarkowi Maślance który w wielkim stylu powrócił na trasy i pobiegł 39 minut z groszami. O Bogusiu Kalicińskim nie wspomnę, niechże się wreszcie sam tu odezwie, bo się trochę chyba zapamiętał w tym ustalaniu po cichu rekordów.
Gratuluję wyników! W Skawinie nie startowałam (nigdzie zresztą poza minimaratonem nie startowałam), ale zainteresowałeś mnie tą Bochnią latem. Możesz coś więcej powiedzieć o tym biegu – letni termin chyba jest dość nietypowy na zawody?
Od czego tu zacząć… Mam kilka wątków.
Miałem zacząć od najbardziej kontrowersyjnego, czyli Konkursu Kia Picanto, ale nie chce mi się już o tym gadać. Mam nadzieję, że organizatorzy wyciągną wnioski i uda im się przeprosić biegaczy i przekonać ich, że nadal chcą dla nich organizować te wspaniałe zawody.
Biegło się wyśmienicie. Na pół godziny przed startem przestał padać deszcz, a temperatura w okolicach 12 stopni była wręcz idealna. Tym razem wystartowałem spokojnie. Zresztą w tym tłumie trudno było wystartować inaczej jeśli nie stało się na pierwszej linii. Po kilometrze zobaczyłem przed sobą swoich odwiecznych rywali Marcina i Artka. Wiedząc, że dotychczas przeważnie ze mną wygrywali, postanowiłem siąść im na ogonie i zaatakować przed metą. Wkrótce jednak okazało się, że Artek biegnie szybciej niż Marcin, więc zdecydowałem się na trzymanie tego samego tempa co on, zwłaszcza, że on kontrolował je na swoim Garminie. Biegliśmy obok siebie, równym tempem prawie do połowy trasy. Niestety tuż przed nawrotką złapała mnie kolka i musiałem odpuścić. Na drugiej połowie dystansu wyprzedziło mnie aż 26 zawodników i była ona gorsza od pierwszej o ponad 1 minutę. Na szczęście ból przeszedł koło 8 kilometra i dzięki temu udało mi się dobiec do mety w czasie 39:16. Brakło mi 6 sekund do życiówki, ale i tak jestem bardzo zadowolony, bo to kolejny krok w dążeniu do złamania 38 minut.
Po zawodach strasznie przeciągany był czas do dekoracji. Moim zdaniem zupełnie nietrafione było prowadzenie licytacji. Miałem się zbierać tuż po tym jak pozostali członkowie mojego firmowego zespołu rozjechali się do domów, ale kolega stanowczym tonem zwrócił mi uwagę, że chyba sobie żartuję, że się zbieram skoro zaraz będę wzywany na podium. Moje zdziwienie było wielkie, bo okazało się, że na liście wyników, przy moim nazwisku widniała adnotacja, Sk-3, co oznaczało III miejsce w Mistrzostwach Gminy Skawina. Zupełnie zapomniałem o tym, że moim marzeniem było zająć w tej kategorii pierwsze miejsce. I byłoby pierwsze, gdybym nie dał się wyprzedzić na drugiej połowie dystansu pozostałym dwóm Skawinianom. Tak czy siak, było mi bardzo miło po raz pierwszy stanąć na podium i trzymać w ręce puchar.
Dzięki poradom naszego Trenera wiem jakiego rodzaju treningu mi zabrakło. Biorę sobie to do serca i zamierzam znów wkrótce zaatakować 38 minut.
Do zobaczenia we środę!Gratuluję ”życiówek”. Mi także udało się poprawić rekord życiowy o ok minutę. Bardzo dobra pogoda podczas biegu, niezła trasa. Niestety, zaplecze organizacyjne trochę za skromne i niedopracowane jak na taką ilość biegaczy. Pomijając już ten nieszczęsny samochód, to zaskoczył mnie dwufunkcyjny medal na mecie. W pierwszym momencie myślałem, że dostałem niewłaściwy :-)
Rafał Tichoruk napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Kraków: 1 tydzień, 3 dni temu · Wyświetltak sobie myślę, że cudownie być początkującym biegaczem bo co bieg to życióweczka ;-))
a tak w o ogóle to gratuluję wszystkim tych ”życióweczek” (tym co nie zrobili też gratuluje) no i świetnego biegu
w sumie to dobrze, że auta nie było bo szybciej sie w domu znalazłem i mogłem pohasać z córami
za rok znowu do Skawiny wróce po kolejny rekord oczywiście
pozdrawiam wszystkichLeszek Pękala napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 1 tydzień, 5 dni temu · WyświetlArtur, zapisałem się normalnie, czyli wpisowe ….
Biegnę jako STR Warszawa :-). Ja na liście z kolei widziałem Rafała.
Zapowiadają się ładne zawody, wygląda na to, że STR będzie klasyfikowany drużynowo, są Panie a to też był chyba warunek z regulaminu klasyfikacji drużyny.
Dzięki i do zobaczenia. Jak dam radę w środę, to przyjdę i pomierzę :-)Marcin Lewandowski napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 1 tydzień, 5 dni temu · WyświetlHej Artur jeszcze Karol Przydanek – zgłosiliśmy się już na zawody. Pozdro
Piotr Zwoliński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 1 tydzień, 5 dni temu · Wyświetlno i Leszka też widzę na liście…
Piotr Zwoliński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Warszawa: 1 tydzień, 5 dni temu · WyświetlZnaczy się Elżbieta, Lunia się na nią mówi, odruchowo wpisałem…:)
- Załaduj więcej




ja bym pojechał, gdyby było gdzieś bliżej…a tak – dymać do poznania na 8km bieg to chyba przesada…ale może i będzie ciekawie…
ok, spoko, pozdro