Paweł Górczyński napisał na tablicy grupy
Salomon Trail Running Poznań: 7 mies. temu · Wyświetl
To ja już zdaje relację jak u nas (ja czyli Bogusia, włamałam się na Pawła konto)
Paweł 3:18:54 (brutto) 3:18:36 (netto)
Bogusia 4:24:18 (brutto) 4:22:16 (netto)
DLA WSZYSTKICH OGROMNE GRATULACJE !!!! SZCZEGÓLNIE DLA ROBERTA Z. :)
© 2008-2010 Salomon Trail Running | look & feel by snowdog | supported by szlaki turystyczne i sportowe
Sorry za niezmotywowanie ale uciekliśmy z Natalią trochę. Niestety potem ja jej uciekłem. Plan na 4:15 zaliczony – 4:12:29 netto; 4:14:55 brutto :) Obyło się bez kryzysu. Jutro pierwszy dzień w nowej pracy a ja (i pewnie nie tylko ja) będę wyglądał tak:
http://www.youtube.com/watch?v=m-hCuYjvw2I
Na szczęście miałem plastry , więc ostatniego pana nie będę naśladował.
Uciekliśmy, ale Bogusia lepiej mierzyła swoje siły i potem mnie przegoniła, ja miałam czas netto 4:24:43. Gratulacje dla wszystkich!!
Ja szczerze mówiąc do końca nie wierzyłam, że mi się w ogóle uda. Bo wydawało mi się, 42km to jest jakiś kosmos, więc generalnie jestem bardzo happy, chociaż nie mam pojęcia co zrobić żeby mi tak nie trzeszczały stawy – straszny ból przez 14 ostatnich km – młoda nie jestem ale czułam się jakbym miała 80 lat. hehe coś będę musiała wymyślić na przyszłość, albo po prostu zaciskać zęby, jak dzisiaj.
Jeszcze raz WIELKIE GRATY dla wszystkich
No to gratulacje dla wszystkich. Z częścią się widziałem, innym gratuluję teraz.
Myślę, że wszyscy planowo i chyba pod kontrolą?
Zbyszek i Patryk poniżej 4 / chyba 3:52 i 3:58 – jeśli nie pomyliłem).
Paweł – dobrze, że nie odpuściłeś. Gdyby nie kolano to byłoby spokojnie poniżej 3:15.
Ale i tak super.
Robert – wiadomo. Swój poziom.
Rzeczywiście brutto 3:51:49, netto 3:50:27 . Dzięki Wszystkim za doping i Patrykowi za wspólne biegnięcie przez wiele kilometrów. Było ok. ale pod koniec biegu bolały mnie wszystkie członki.